PODKŁAD RIMMEL MATCH PERFECTION.

Cześć wszystkim! Powracam z nowym wyglądem bloga, nową formą pisania postów i nowym nastawieniem. W skrócie mówiąc - nadeszły zmiany! :) 
Dziś przychodzę do was z recenzją podkładu, którego butelka dobiła praktycznie końca więc najwyższy czas coś o nim powiedzieć! :) 






Podkład zakupiłam w dwóch odcieniach, w zasadzie to bardziej przez przypadek, bo odcień 102 kupiłam w ciemno no i właśnie za ciemny się okazał.

Nie będę rozczulać się nad wyglądem buteleczki, bo w zasadzie nie przywiązuje do tego zbytnio uwagi, jest pompka co zdecydowanie ułatwia aplikacje i to wystarczy.

Odcień 100 ivory jest dość neutralnym, takim jasnym beżem, ja jednak wole gdy odcień wpada w żółte tony, ale myślę, że wielu osobom będzie on pasował, bo całkiem fajnie się wtapia.



Konsystencja podkładu jest dość rzadka, nie lepi się i jest fajna w aplikacji o ile nakłada się go mokrą gąbeczką. Przy nakładaniu palcami robi on straszne smugi co niestety nie wygląda zbytnio estetycznie.
Jeśli chodzi o krycie, nie jest ono pełne, ale bardzo wporządku. Idealnie się spisze na lekkie przebarwienia, pokrycie drobnych wyprysków, wyrówna koloryt skóry i powiem szczerze, że całkiem fajnie się w nią wtapia.

Dodatkowym plusem tego podkładu jest jego trwałość u mnie spokojnie wytrzymuje 8 godzin przy tym wyglądając świetnie - dłużej nie miałam go na twarzy. Podkład nie ma widocznych drobinek.

Niestety mimo zadowalającego efektu jaki dawał szczególnie na codzień, to zaczął mnie on zapychać. Buteleczka prawie mi się skończyła i na obecną chwile nie kupie kolejnej. Może dam mu kolejną szanse, a w zasadzie jego nowej wersji w wakacje, kiedy moją buzie muśnie trochę słońce i odcień 102 będzie odpowiednim.

Plusem jest też fajny zapach i dość przyzwoita cena szczególnie w drogeriach internetowych na przykład tutaj. Obecnie nowszą wersje może kupić teraz na promocji w rossmanie za ok. 20 zł :)

Podsumowując, czy go polecam? Pod względem jaki mi dawał nakładając go mokrą gąbeczką i trwałości, jak najbardziej! :)

Czekam na wasze recenzje, buziaki! :)







5 komentarzy:

  1. Zużyłam dwa opakowania tego podkładu swego czasu i z tego co pamiętam bardzo go lubiłam, tylko trzeba go było dobrze przypudorwać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja preferuję podkład z Manhatanu, ale może kiedyś wypróbuję i ten z Rimmela :)

    Pozdrawiam ♥
    http://marianna-pisze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś byłam z niego zadowolona, ale znalazłam coś lepszego.

    OdpowiedzUsuń
  4. tez używam tego podkładu i u mnie również sie sprawdza:)
    polecam go serdecznie w oresie letnim jest moim ulubieńcem:)

    OdpowiedzUsuń

Nie mam żadnych talentów, prócz namiętnej ciekawości - A. Einstein

Zawsze odwiedzam swoich komentujących i obserwujących, nie musisz zostawiać linków, z pewnością do Ciebie trafię! :)

Dziękuję za wszystkie komentarze, obserwację - to naprawdę wiele dla mnie znaczy :)

TOP