Jak kupować w sh? + Moje najlepsze łupy.

Cześć kochani, dziś odstępuje na bok od kosmetyków, a napiszę post typowo o sh. Jeśli czytaliście ten post (klik) to z pewnością wiecie dlaczego tam kupuję większość swoich ubrań. Jednak sama kiedyś zaczynałam i wbrew pozorom to nie jest takie proste! 





Więc postanowiłam napisać kilka wskazówek, które ułatwią wam pierwsze wycieczki do sh. 

1. Każdą rzecz zawsze dokładnie oglądaj 

To podstawowa zasada, jeśli coś jest mocno zniszczone - nie kupuj tego, ubrań po domu za pewne masz od groma, po co Ci kolejna bluzka, którą pewnie przy wielkich porządkach wywalisz? 
Owszem są ubrania, które mają drobne mankamenty i wystarczy igła i nitka i problem zażegnany, ale nie zawsze tak jest. Ja miałam tendencje do nie patrzenia na stan, a kupowania wszystkiego co mi się podoba. Potem się okazywało, że plamy się jednak nie odpierają, szwy zaczęły się rozchodzić i ogólnie ubrania nadawały się tylko do kosza. 

2. To, że coś kosztuje złotówkę, nie znaczy, że masz wykupić pół lumpeksu.  

Często jest tak, że w szale zakupów w sh gdzie jest dzień 1zł/szt kupujemy wszystko jak leci, zniszczona bluzka, za małe spodnie "schudnę " , bluzka do której jesteśmy nieprzekonani, A wszystko to tylko, bo koszt jednego ciuszka to złotówka. Co z tego, ale z jednej złotówki co tydzień może zrobić się 20 zł wywalone w błoto. Dlaczego? Bo większości ubrań nie założysz, nie przydadzą Ci się, stwierdzisz, że to nie Twój styl. 

3. Kupuj rozsądnie, pieniądze z nieba nie lecą. 

Po części odnoszę się do poprzednich punktów, ale wszystko łączy się tym sposobem w jedną całość. Tak jak mówiłam w poprzednim punkcie, że to, że coś kosztuje złotówkę nie znaczy, że mamy kupować wszystko jak leci. Owszem w lumpeksie jest "tanio" a na pewno taniej niż w sieciówkach. Ale nie kupuj czegoś co tak naprawdę nie jest Ci potrzebne, skoro podkreślam to nie jest Ci potrzebne albo wiesz, że tego nie złożysz. Mówiąc nie jest Ci potrzebne mam na myśli powyciągane swetry, miśki, za małe spodnie itd. Ja kiedyś jak wpadałam do sh kupowałam masę swetrów naprawdę! I większości nigdy nie założyłam. Teraz kupuje rozsądnie, jeśli wiem, że będę w czymś chodzić i nie jest to zniszczone to to kupuję, ale jeśli mam wątpliwości po prostu to odkładam.

4. Znajdź swój ulubiony lumpeks, który poznasz na pamięć. 

Ja mam swój ulubiony lumpeks i zawsze wiem kiedy warto tam przyjść. W dzień dostawy - można znaleźć naprawdę perełki za przyzwoitą cenę. 13 zł/kg warto wtedy kupować lekkie ubrania, ja zawsze zachodzę po basicowe bluzki,topy, bo wychodzą naprawdę grosze, a w mojej szafie tego nigdy mało, bo je w prost uwielbiam! 3 zł/szt - Na złotówki bardzo rzadko chodzę bo są takie tłumy, że ledwo się przejść da. Jeśli znasz "swój lumpeks" wiesz w którym kierunku iść na dostawie, bo wiesz czego konkretnie szukasz. To naprawdę ułatwia buszowanie. 

5. Szanuj innych, ich pracę i samego siebie. 

A ten podpunkt dla niektórych może wydawać się dziwny. Ale mimo sympatii do jednego z lumpeksów przestałam do niego chodzić. Dlaczego? Bo ludzie okazywali kompletny brak szacunku. Na dostawie ubrania porozrzucane na ziemi, połamane wieszaki, istna tragedia. Szczerze nie interesuje mnie jak ktoś ma w domu i czy dba o porządek, ale szanujcie innych ludzi. Nie rzucaj ubrania na ziemie, bo to że jest z lumpeksu nie znaczy, że ktoś na nie wcześniej nie pracował - ubrania z lumpeksu nie biorą się z nieba. Szanuj samego siebie, co miałam na myśli? Często spotykałam się z sytuacjami w których dwie babeczki na cały lumpeks krzyczały i kłóciły się o jeden stanik, przy tym wydrapując sobie prawie oczy. Naprawdę? Trochę szacunku nawet do samego siebie, chcesz robić z siebie "gwiazdę" na cały lumpeks o stanik? 

6. Ubrania z lumpeksu zawsze dokładnie pierz! 

Wiem, że dla niektórych kupowanie butów może być obrzydliwe, dla mnie nie, bo odkażam je naprawdę silnymi środkami, piorę w dobrych płynach, a następnie wietrze kilka dni. Ale! Co jak co, ale bielizny w życiu tam nie kupię. Każdy ma inne spojrzenie i dla innych kupienie bielizny nie będzie sprawiało kłopotu, ale trzeba pamiętać o porządnym wypraniu, a poszczególnych elementach dezynfekowaniu - jak buty. 


 Tyle narazie z moich wskazówek, bo jeszcze pewnie post w ten deseń powstanie. A teraz przejdę do najlepszej części, moich lumpeksowych zdobyczy.  Napiszę wam cenę, w jaki dzień kupiłam, żeby pokazać, że wystarczy trochę cierpliwości, poznania lumpeksu na pamięć i można trafić perełki za małe pieniądze :) 


Pięknie szpilki marki Zara za 3 zł. ( wybaczcie, oblazły mi trochę od kocyka, bo są zamszowe ) Kupiłam w przedostatni dzień przed dostawą. 


Bluzki z serii Basic z H&M, moje ulubione po 2 zł z kawałkiem za sztukę. Kupione w ostatni dzień przed dostawą. 


Sukienka dla mamusi, która była nowa. Kupiona za 8 zł na dostawie, co najlepsze, taką samą mam dla siebie tylko w innym kolorze!


Moja za 6 zł, w stanie idealnym, kupiona w ten sam dzień co mamusi :) 


Moja ulubiona torebka kupiona za 10 zł na dostawie. 


Comversy, kupione w dzień dostawy za 20 zł. 


Spodnie marki Zara, kupione dzień po dostawie na wycenie za 25 zł. 

To łupy, które uważam za najbardziej udane i moje ulubione.

A wy macie swoje ulubione lumpeksy? :) 

41 komentarzy:

  1. masz fajny gust :) ubrania świetne, zwłaszcza sukienki.
    ja jeszcze się nie przekonałam do sh.
    czym dezynfekujesz buty?
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też długo nie mogłam się przekonać, trzeba czasu :D
      Szczerze różnie. Conversy były najpierw potraktowane cifem, potem płynem Dosia, wybielaczem, proszkiem, płynem do prania i znów wybielaczem, potem wietrzyłam dwa dni :)

      Usuń
    2. I dziękuję bardzo, również pozdrawiam :*

      Usuń
    3. Zapomniałam napisać o najważniejszym! Do tego Spray Octenisept! :)

      Usuń
  2. Uwielbiam lumpeksy, mam mnóstwo perełek, m.in. conversy i miodowe timberlandy.♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie obraziłabym się gdybym i ja znalazła timberlandy :D

      Usuń
  3. Super te zakupy! Mam swój ulubiony lumpeks, ale już baaaardzo dawno tam nie byłam, bo godziny otwarcia sklepu zbiegają się z godzinami mojej pracy :/
    P.s bardzo mi się podoba tu Ciebie :) Oczywiście też obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się kończą już wakacje więc będę w sh coraz rzadziej...
      Dziękuję ślicznie :*

      Usuń
  4. Pół mojej szafy pochodzi z sh :) I to same perełki!

    OdpowiedzUsuń
  5. fajne ciuszki udało Ci się upolować :)
    u mnie w miasteczku jest mało sh i tylko jeden, do którego zaglądam, bo wiem, że w nim mogę coś dla siebie znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja jakoś nie potrafię, raz weszłam do sh i jak zobaczyłam starsze panie które grzebią w majtach to mnie cofnęło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na to nie zwracam uwagi. Sama bym nie kupiła bielizny, ale jeśli ktoś nie ma z tym problemu to nie moja sprawa i niech sobie przebiera :)

      Usuń
  7. Moje ukochane lumpeksy są w rodzinnym mieście - Tarnowie. Mam stamtąd oryginalną torebkę Burberry (której używam jako kosmetyczki). W lumpeksach można dostać czasem naprawdę fenomenalnej jakości ubrania, prawie niezniszczone! :) Jakbym dorwała takie fajne basic'i z H&M też bym się pokusiła.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle lubię wyposażać swoją garderobę w takie "podstawowe" rzeczy :) Łatwo je zestawić z większością innych ubrań. Na szczęście w lumpeksach takich jest pod dostatkiem :)

      Usuń
    2. Ja też :D Lubię mieć dużo właśnie takich bluzek. Jeansy + basic top + dodatki i wychodzi wygodna i całkiem fajna stylizacja :D

      Usuń
  8. Super łowy ! Uwielbiam lumpeksy, tak się do nich przyzwyczaiłam, że ciężko mi wydać mi w sieciówce 60 zł za zwykły top. Możesz zdradzić swój sposób na dezynfekowanie butów ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka odpowiedzi wyżej napisałam jak dezynfekuje conversy :D Co do szpilek to różnie, bo wiadomo one są delikatniejsze i dosią to ich raczej nie potraktuje :D

      Usuń
  9. Ta sukienka czarna jest śliczna.
    Ja niestety nie potrafię niczego ładnego w sh znaleźć i mówię szczerze.:/
    Sama pracuję w internetowym sklepie z używaną odzieżą więc to może i dlatego - tyle ciuchów przewija się dziennie przez ręce, że ja wchodząc do sh nic nie widzę.:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba dużo cierpliwości żeby coś znaleźć :D Podasz link do sklepu? :)

      Usuń
  10. szpilki boskie!
    też mam swój ulubiony lumpeks i działam na podobnej zasadzie co Ty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłam dziś kolejne i są jeszcze lepsze niż te :D Kiedyś je na pewno pokaże :D

      Usuń
  11. Ja nie chodzę do lumpeksów. Jakoś mnie to nie ciągnie, chociaż czasem z zazdrością zerkam na te Wasze łupy. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne rady, ale i również łupy. Zazdroszczę tych conversów lepiej wydać 20zł niż ponad 200 w sklepie wow ! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam, dopóki nie nauczyłam się dobrze szukać i nie poznałam "swojego lumpeksu" :)

      Usuń
  14. Jakie super łupy! <3 Szkoda, że ja nie umiem nic znaleźć w sh :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę cierpliwości i wszystko idzie znaleźć. Ja co tydzień przychodziłam na dostawę zobaczyć czy przypadkiem nie zastanę tam conversów i się udało ;)

      Usuń
  15. Uwielbiam lumpeksy jednak nigdy nie kupiłbym butów , bielizny czy torebki. Dobrze znam problem z kłótniami w sh ludzie czasami zachowują się jak wygłodniałe zwierzęta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam problemu żeby kupić torebkę czy buty ;)

      Usuń
  16. Świetne łupy! Ja do zakupów w sh cały czas się nie przekonałam, brakuje mi na to czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jeszcze nigdy nie robiłam zakupów w lumpeksie.. kiedyś było nieco inaczej a i teraz ciężko trafić na taki, do którego chciałabym wejść..

    Bardzo przydatne rady:)

    OdpowiedzUsuń
  18. do jakiego lumpeksu w ostrowi chodzisz??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szmizjerka, ten obok Szmizjerki, czasem ten na przeciwko kina. Warto też przejść się na batorego ;)

      Usuń
  19. Fajne rzeczy kupiłaś. Ja nieraz też zaglądam do sh, udało mi się tak kupić kilka fajnych ubrań.

    OdpowiedzUsuń

Nie mam żadnych talentów, prócz namiętnej ciekawości - A. Einstein

Zawsze odwiedzam swoich komentujących i obserwujących, nie musisz zostawiać linków, z pewnością do Ciebie trafię! :)

Dziękuję za wszystkie komentarze, obserwację - to naprawdę wiele dla mnie znaczy :)

TOP