Sierpniowe Mini Denko!

Cześć wam! 
Pomysłów na posty mam miliony, ale dziś padło na mini denko. Nie było tego jeszcze na blogu, a i wyjątkowo miałam kilka kosmetyków, które mi się skończyły :) 





Do rzeczy! :) 

Krem matujący Ziaja,
Był o nim już oddzielny post, dość obszerny, treściwy (klik). Teraz mogę tylko dodać, że to najlepszy krem jaki miałam okazję testować! I już mam jego kolejne opakowanie. Mimo, że stosuje go codziennie pod makijaż, działa tak samo doskonale! :) Poleciłam go Roksanie i jest z niego tak samo zadowolona jak ja! :) 




Kuracja od Garniera do blond włosów. 
Kuracja ma za zadanie ochładzać odcień blondu -  czego nie zauważyłam, lepiej kupić płukankę fioletową, bo kuracja mimo swoich fioletowych pigmentów nie spełnia zadania. Nie wygładza, nie sprawia, że włosy są błyszczące.. Szczerze bardzo się rozczarowałam, bo uwielbiam maski Garniera, a tu... po prostu bubel niewarty zakupu. Nakładać na włosy co im nie sprzyja nie ma najmniejszego sensu. Moje włosy po tej kuracji są takie jakbym nic na nie nie nałożyła. Słabo współgra z innymi maseczkami, więc ciężko się ja kończyło. 



Odżywka w piance aqua light od Pantene.
Kupiłam ją ze względu na czysta ciekawość, nigdy nie miałam odżywki w takiej formie, a uważałam, że mogłaby być to świetna alternatywa. Fakt, że nie rozczarowałam się całkowicie, ale oczarowana też nią nie zostałam. Odżywka w wersji solo u mnie nie sprawdza się kompletnie - nie są ani lekkie, ani wygładzone, nie rozczesują się łatwiej. Ale jest poprawna jeśli nałoży się ją z innym kosmetykiem do włosów, np z maską Kallosa. Ponownie jej bym nie kupiła, bo często nie mam czasu na mieszanie z maseczkami, a od odżywki oczekuje chociażby wygładzenia i ułatwienia w rozczesywaniu, w czym niestety w wersji solo się nie sprawdziła.




Perfecta 3-fazowy zabieg oczyszczający.
A tu miłe zaskoczenie. Produkt tani i dobry. Zabieg składa się z trzech faz, pierwsza to peeling, druga maseczka, trzecia krem. Twarz po takim zabiegu jest nieziemsko gładka! Sprawia wrażenie takiej oczyszczonej, świeżej. Ja peeling rozprowadzałam za pomocą szczotki sonicznej do twarzy, o której już nie długo pojawi się recenzja. Ale bardzo polecam. Dwie pierwsze saszetki starczają na dwa użycia, trzecia do 10 ;) 


A wy miałyście któryś z tych kosmetyków? Jak się sprawdziły? :) 
Już jutro kolejny post, buziaki! 

19 komentarzy:

  1. Z Ziaja lubię krem z serii oliwkowej do twarzy, jest super jako kem do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kosmetyków nie znam, ale o odżywce w piance nigdy nie słyszałam ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam produkty Ziajki, muszę sięgnąć po ten krem :)

    nice post, kiss!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawił nas ten krem nawilżający z Ziaja :) Lubimy kosmetyki tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię produkty z Ziaji i sama posiadam ich bardzo dużo, gdyż dobrze mi się sprawdzają. :)
    http://mateslifex.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety żadnego z nich nie miałam, choć z samej Ziaji mam kilka kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować krem z ziai, jest naprawdę świetny :)

      Usuń
  7. U mnie szykuje się spore denko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kiedyś tą odżywkę z Pantene. Mam o niej podobna opinie co ty , jak dla mnie zdecydowanie lepsza jest ta w tradycyjnej formie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię kosmetyki Z Ziaji ale ten krem niestety się u mnie nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, ale niestety u jednych się sprawdza u innych nie :)

      Usuń

Nie mam żadnych talentów, prócz namiętnej ciekawości - A. Einstein

Zawsze odwiedzam swoich komentujących i obserwujących, nie musisz zostawiać linków, z pewnością do Ciebie trafię! :)

Dziękuję za wszystkie komentarze, obserwację - to naprawdę wiele dla mnie znaczy :)

TOP