Krem matujący Barwa Siarkowa - cudotwórca?

Witam was! Wróciłam w pełni do żywych! :) Jednej z czytelniczek powiedziałam, że w weekend postaram się zrobić post o moich propozycjach makijażu codziennego i wizytowego i z całego serca przepraszam, że tak się nie stało. Choroba pokrzyżowała mi plany, a wbrew pozorom to naprawdę czasochłonny post. 
Ale wracając, dziś napiszę wam o świetnym kremie, który miałam okazję dogłębnie przetestować. Mowa o Kremie matującym Barwy siarkowej. 




Krem ma pojemność 50 ml i znajduje się w dość standardowym zakręcanym słoiczku. Jego wygląd sprawia wrażenie kremu aptecznego i skutecznego, a bynajmniej moim zdaniem.

Ale jak wiece nie lubię mówić o wyglądzie, słoiczkach, albo inaczej - nie lubię mówić o tym dużo, bo najważniejsze jest działanie kremu, a nie to w jakim słoiczku się znajduje.


A więc! Krem ma za zadanie :

Przywracać równowagę w tłustej strefie T,trwale redukować przetłuszczanie skóry, wydzielania sebum - i tu ze wszystkim się w 1000% zgadzam! W końcu nie mam problemu z bardzo przetłuszczającą się cerą, wydzielanie sebum jest ograniczone i strefa "T" nie świeci się jak latarnia. 

Wspomagać walkę z krostami i wykwitami ropnymi, zmniejszać rozwój zaskórników i zmian zapalnych - i tu kolejne zaskoczenie, bo faktycznie tak jest, w niektórych miejscach mam mniej zaskórników i co najważniejsze w trakcie jego stosowania nie pojawiały się kolejne. Moich "nieprzyjaciół" nie gościłam tak często jak zazwyczaj i nie robiły mi się stany zapalne, a to dla mnie bardzo ważne. Kiedyś z początkowo niegroźnym stanem zapalnym skończyłam na sali zabiegowej około 6 razy(jak będziecie chciały opowiem o tym i poświęcę oddzielny post, co dla wielu może być przestrogą)

Nie podrażnia i nie przesusza skóry - No i tu mam jedno ale. Kochane! Jeśli macie mocno przetłuszczającą się skórę wyłącznie w strefie T, to tylko w niej smarujcie się kremem. Kiedy dojdziecie do stanu cery, który was zadowoli i wydzielanie sebum zostanie bardzo ograniczone, zaprzestańcie używania kremu na jakiś czas i zacznijcie gdy problem znów zacznie dawać o sobie znać. Ten krem trzeba stosować z głową. Jeśli nie masz mocno przetłuszczającej się cery nie stosuj kremu codziennie przez miesiąc pod makijaż na całą twarz, bo  może dojść do przesuszenia skóry w niektórych miejscach i jej łuszczenia, a myślę, że żadna tego nie chcę. Jedyne czego nie chcemy to zaskórników i świecenia się jak latarnia. Ten krem nam to zagwarantuje, pod warunkiem, że nie przesadzamy. Co do podrażnień to one nie występują więc kolejny plus, bo moja skóra jest bardzo wrażliwa. 

Zresztą, sam producent mówi o tym, że jeśli mamy cerę mieszaną w strefie T, to tylko w tych miejscach powinniśmy nakładać krem. 


Poprawia wygładzenie skóry -  kolejny plus, bo która z nas nie lubi mieć gładkiej cery?:) 

Wszystkie powyższe obietnice zostaną spełnione (jeśli mamy przetłuszczającą się cerę, w strefie T bądź całą) nakładając krem codziennie rano przez 4 tygodnie. 
Nie jest to krem dla cery suchej! 


Podsumowując to mój kolejny ulubieniec. Właśnie od dziś zaprzestaje jego używania i przerzucam się znów na ukochaną ziaję, jednak gdy tylko problem zacznie się znów pojawiać na 100% do niego wrócę, bo jest rewelacyjny! :) Odpowiadając na pytanie z tytułu, czy to "cudotwórca" (oczywiście taka przenośnia) odpowiadam wam tak! Mniej zaskórników, pięknie zmatowiona cera i to na długi czas, brak podrażnień, czego chcieć więcej? :) 
Właśnie się zorientowałam, że nie napisałam o zapachu - jest on bardzo specyficznym a w tym i wyjątkowy, mi się bardzo podoba! Wyczuwam tam nuty hmm.. cytryny i trawy? W każdym bądź razie dla mnie super. 

Stosowałyście ten krem? :) I czy chcecie post o tym jak z niegroźnego stanu zapalnego skończyłam na sali zabiegowej?:) 

22 komentarze:

  1. Fajnie by było jakbyś dodała jeszcze, gdzie go można kupić i w jakiej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rossmann, na promocji można nawet za 16 zł :)

      Usuń
  2. Miałam parę lat temu ten krem ale średnio mi się sprawdził, matowił ale na krótko ale zastanawiam się czy nie wrócić do niego i nie zrobić kolejnego podejścia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zużyłam cały słoiczek ale to było z 5 lat temu :)

      Usuń
  3. Tego kremu nie miałam ale firmę znam i bardzo lubię używam serum punktowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum dobrze się sprawdza?:) Przydałoby mi się coś takiego :)

      Usuń
  4. Sala zabiegowa?!?! :o co się takiego stało?
    miałam okazje brać udział w teście wizażu dwa lata temu gdzie były kosmetyki z tej serii..i faktycznie są spoko, no ale niemiłosiernie potrafią wysuszyć. Jest też krem z barwy o podobnych właściwościach, ale nawilżający. Dla mnie był lepszy :)
    miałam też to serum punktowe, o którym wspomniała poprzedniczka. dla mnie to był raczej średniak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie myślę czy nie napisać o tym postu, tak na przestrogę. No dlatego tak jak mówiłam, trzeba z głową ich używać, żeby uniknąć efektu przesuszenia. Ja pewnie przetestuję ten nawilżający. :D

      Usuń
  5. kurde, wcisnęłam coś, a jeszcze chciałam dopisać-pozdrawiam cieplutko :*
    no! xd

    OdpowiedzUsuń
  6. jak to taki cudotwórca to może i ja go przetestuje ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam tego kremu, ale swego czasu zastanawiałam się nad jego zakupem..

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam cała serie i niestety narobił wiecej szkód niz pożytku :(



    Zapraszam na rozdanie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Musze wypróbować:) już od dawna szukam idealnego kremu na moją twarzyczkę:0

    www.karyn.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj ze sporą produkcją sebum to ja mam problem. Przydałoby mi się takie skuteczne antidotum. A to taki fajny produkt, cena też niczego sobie. Wypróbowałabym :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mnie się przez ostatnie 2 tygodnie ujawniają zaskórniki, przydałby się w takich chwilach ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja przesuszająca się skóra chyba jednak by się z nim nie polubiła,ale słyszałam że maseczka z tej serii jest extra

    OdpowiedzUsuń

Nie mam żadnych talentów, prócz namiętnej ciekawości - A. Einstein

Zawsze odwiedzam swoich komentujących i obserwujących, nie musisz zostawiać linków, z pewnością do Ciebie trafię! :)

Dziękuję za wszystkie komentarze, obserwację - to naprawdę wiele dla mnie znaczy :)

TOP