Maseczka oczyszczająca z glinką kaolinową i węglem aktywnym.

Cześć kochani, dziś przychodzę z postem o oczyszczającej masce glinkowej. Firma dotąd mi nie znana, więc była wzięta konkretnie pod lupę! 




Zacznę od zapachu - jest bardzo intensywny, dla mnie aż trochę za bardzo - nie lubię mocno perfumowanych kosmetyków do twarzy.

Konsystencja nie jest ani lejąca, ani mocno zbita, z łatwością się ją rozprowadza na twarzy. 

A teraz trochę o składzie : na samym początku glinka kaolinowa, węgiel aktywny i gliceryna, a na 6 miejscu - o zgrozo alcohol denat - jak powtarzałam już kilkukrotnie, niesamowicie drażni mnie ten składnik w składach - jednak nie skreślam go za to od razu.


Czas przejść do samego działania. 
Pierwsze podejście było tak średnio udane.. Po aplikacji twarz zaczęła mnie piec, mimo to przebolałam te 10 minut, o których mówi producent i zmyłam maskę. Moja skóra była fajnie odświeżona i gładka, ten efekt mi się naprawdę spodobał. Drugie podejście było lepsze, bo twarz mnie nie piekła i maseczkę trzymałam na twarzy 15 minut - efekt był tak samo fajny jak poprzedni, skóra naprawdę sprawiała wrażenie oczyszczonej i takiej zdrowej. 
Zauważyłam zmniejszenie ilości zaskórników, ale! Za jakiś czas było ich dwa razy więcej i jestem na etapie szukania sprawcy..



Maseczka jest całkiem fajna, efekt w miarę zadowalające, jednak mimo wszystko - zapach jest dla mnie zdecydowanie za bardzo intensywny i nie chce znów żeby towarzyszyło mi uczucie pieczenia twarzy, bo to raczej średnia przyjemność. 

Maseczki nie polecę, ale też jej nie skreślam, bo jako takiej krzywdy mi nie wyrządziła. Ale za to polecę wam zrobienie sobie samemu maski oczyszczającej z węglem aktywnym KLIK

Maseczkę możecie nabyć w naturze, na promocji nawet za 6-7 zł. 

A wy, testowałyście tą maseczkę? Czy jednak wolicie zrobić sobie same maseczkę oczyszczającą z węglem aktywnym? :) 

25 komentarzy:

  1. Miałam w ręku już tą maskę jak byłam ostatnio w Naturze ale się wstrzymałam, nie wiem czy ją kiedyś wypróbuje

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to leń wielki więc sama raczej się nie rzucam no robienie, wolę gotowce ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wystraszyłam się gdy wspomniałaś o tym pieczeniu, raczej się nie skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  4. Zachęciłaś mnie do tej domowej maseczki, nie lubię sklepowej chemii pełnej konserwatnów, barwników i ulepszaczy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, no niestety.. Coraz więcej tego świnstwa w kosmetykach..

      Usuń
  5. Nie znam kometnie maski, w sumie nigdy jej nie widziałam, ale sama stosuję też domowe maski właśnie z węgla które polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. szukam dobrej maski więc może jednak zrobię taką domową
    Dyed Blonde

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam wcześniej tej maski, ale chyba nie mam czego żalować. Domową mam ochotę wykonać ;)

    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. właśnie dziś kupiłam czarną maseczkę,ciekawe czy działa? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja lubię węglowe maseczki z Bielendy.

    OdpowiedzUsuń
  10. sama nie wiem mam mieszane uczucia, jak na razie si enie skuszę mam sporo produktów do wykorzystania

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę się za nią rozejrzeć, bardzo mnie ciekawi. Czytałam sporo dobrych ocen.

    OdpowiedzUsuń
  12. Produktu nie znam, ale koszyk-serce mam chyba ten sam:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam ani maseczki ani marki .

    OdpowiedzUsuń
  14. Bałabym się jej, bo niestety glinka często mnie podrażnia. Być może i ciekawa, ale nie inwestowałabym w kosmetyk, skoro istnieje spora szansa, że mi się nie sprawdzi :( Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i u mnie leży problem właśnie w tej glince, sama nie wiem :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  15. Pierwszy raz widzę, ale zapach i pieczenie odstrasza

    OdpowiedzUsuń
  16. Myślę, że zaskorniki mogły Ci po niej wyskoczyć. Miałam taki sam przypadek z czarną maską. Miałam już w miarę ładna cerę użyłam czarnej maski, pierwszego dnia było ok a drugiego pojawilo się mnóstwo niechcianych gości :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam takie właśnie podejrzenia, narazie odstawiłam ją na bok, się okaże :) oo :/

      Usuń

Nie mam żadnych talentów, prócz namiętnej ciekawości - A. Einstein

Zawsze odwiedzam swoich komentujących i obserwujących, nie musisz zostawiać linków, z pewnością do Ciebie trafię! :)

Dziękuję za wszystkie komentarze, obserwację - to naprawdę wiele dla mnie znaczy :)

TOP