Ratunek dla ust jesienią. Nivea i Blistex.

Cześć wam! Dziś post o moim ratunku dla ust jesienią. To ta pora roku w której moje usta, są popękane, suche jak wiór, a żadna szminka nie chce z nimi współpracować. Jednak od jakiegoś czasu mam swoich dwóch ulubieńców, dzięki którym moje usta są naprawdę w świetnej kondycji. 


Nivea Lip Butter Coconut - zacznę tu od zapachu i "smaku"-  kokos! Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam zapach kokosu, po prostu jestem nim oczarowana i najchętniej chodziłabym cała wypachniona kosmetykami o tym zapachu. Ale wracając, bo jak zawsze ględzę, chyba się nigdy tego nie oduczę. Masełko jest moim absolutny hitem, jest bardzo poręczne, a konsystencja choć w opakowaniu zbita, to na ustach fajna, delikatna. Ogólnie podoba mi się efekt jaki daje te masełko na ustach, bo bardzo fajnie je uwydatnia, a że ja swój odcień ust całkiem lubię, to masełko niemalże codziennie gości na moich ustach solo. Co do samego działania, to przy regularnym stosowaniu moje usta są wręcz aksamitne, nie ma mowy o popękaniach czy suchych jak wiórki ustach.Na ustach przed długi czas utrzymuję się fajny filtr. Z racji, że wszystko mi w tym masełku odpowiada, noszę je zawsze pod ręką, bo stosuję je kiedy tylko mi się przypomni. Co do składu to jest tam Paraffinum Liquidum, ale mi akurat w składach szminek ta substancja kompletnie nie przeszkadza, bo świetnie je nawilża, a przy regularnym stosowaniu moje usta są piękne, a z racji, że ja zawsze smaruje usta, ta substancja nie daje mi efektów odwrotnych od zamierzonych. Same masełko jest bardzo wydajne, mimo mojego codziennego stosowania, ubytek prawie żaden. A cena to ok. 10 zł. 


Blistex Raspberry Lemonade - a to akurat mój ulubieniec całoroczny, uwielbiam jego zapach i "smak" to przepyszna letnia lemoniada z malinami :D Z racji jego zapachu używam go cały rok, bo zawsze mam w myślach wakacje! To mój szkolny pomocnik, jest bardzo malutki, poręczny, no i w sztyfcie. Jego konsystencja jest bardzo fajna, wygodna w aplikacji, bo pozostawia na ustach fajny filtr. Tak jak mówiłam, to mój szkolny pomocnik, wygodniej mi nosić taki mały sztyft w spodniach, czy w piórniku. Dobrze nawilża usta, ja zawsze stosuje go w duecie z Nivea, bo myślę, że solo nie zadowalałby mnie aż tak :) Pomadka jest bardzo wydajna, również mam ją długi czas i stosuje prawie codziennie, a ubytek też niezbyt duży. Cena to ok 8 zł z tego co pamiętam.

Podsumowując to moje dwa niezbędniki, które razem tworzą świetny duet. 

A wy? Jak dbacie o usta jesienią? :) Jak spodoba wam się ten temat, to dodam domowe sposoby na pielęgnacje ust, które u mnie świetnie się sprawdzają. Buziaki! :) 

29 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. u mnie też zupełna klapa z Carmexem :o myślałam już, że tylko u mnie się nie sprawdził, bo wszędzie czytałam mega pozytywne opinie :)

      Usuń
  2. Jestem za takim postem . Ja kupiłam jakąś pomadke ochronną ale to żaden efekt wow.

    OdpowiedzUsuń
  3. To Niveikowe masełko wydaje się bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To masełko do ust z nievei naprawdę działa cuda, mam takie samo tylko o innym zapachu :) u mnie teraz też kiepsko z kondycją ust i sprawdza się znakomicie :) oj ja również uwielbiam zapach kokosa <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba jednak zostanę przy kokosie, uwielbiam go! :)

      Usuń
  5. Aktualnie mam ten sam duet w mojej toaletce :D tylko o innych wariantach zapachowych ale średnio mi się sprawdza te masełko z Nivei a o blistexie nie wiem co myśleć ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Codziennie wieczorem smaruję usta wazeliną kosmetyczną, a w dzień pomadką. Poza tym nie mam innych sposobów pielęgnacji ust, ale chętnie poznam Twoje domowe sposoby :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Masełko kiedyś dawno miałam o innym smaku ale do nie dla mnie, ciągle miałam tłuste palce. Stawiam na pomadki ochronne i moja ulubiona to ta z Maybelline.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja masełka nie nakładam palcami, więc nie mam tego problemu :)

      Usuń
  8. Ta druga pomadka wydaje się całkiem fajna ;) Ja normalnie używam szminek, dopiero jak jest mróz to zaczynam używać takie pielęgnacyjne pomadki. Pozdrawiam!
    http://sarowly.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. O Blistex dużo słyszałam, ale nigdy nie miałam okazji wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie obowiązkowo peeling i nawilżanie balsamem ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. dla mnie numerem jeden sa pomadki carmex :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mam jakiegoś większego problemu z ustami , najczęściej smaruję się kremem dermosan tłusty który świetnie nawilża.

    OdpowiedzUsuń
  13. miałam kokosowe masełko z nivea i nie bardzo je lubiłam, ale np fajna jest pomadka z AA taka naturalna i jajko eos

    OdpowiedzUsuń
  14. Żadnego z nich nie miałam. U mnie ostatnio gości pomadka bebe (niebieska) a jeśli chodzi o masełka to polecam Nuxe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię tej pomadki, a masełko chętnie przetestuje :D

      Usuń
  15. Mam to maselko ale waniliowe :-) mmm pychotka :-D

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam te masełka z Nivea! Wystarczają na wieki ;) Wersji kokosowej jeszcze nie miałam, ale muszę wypróbować, bo jestem ogromną fanką zarówno zapachu jak i smaku kokosa ;)
    Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jesienią zdecydowanie bardziej trzeba dbać o usteczka:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ani jednego, ani drugiego produktu nie znam. Masełko z Nivea kusi przede wszystkim tym kokosem. A o Blistexie słyszałam wiele dobrego. Podobno to numer 1 na spierzchnięte usta. Pozdrowionka serdeczne! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. i ja namiętnie od jakichś 3 lat używam masełek nivea :D nie mam ulubionego zapachu, kupuję za każdym razem inny, żeby mi się nie znudziły :) jak dla mnie niezawodny, niezbędny, zdecydowanie mój ulubiony kosmetyk do ust :) jeżeli chodzi o pielęgnację jesienią i nie tylko to stosuję właśnie to masełko plus raz na jakiś czas peeling z cukru i oleju kokosowego :) buziaki, buziaki, mnóstwo buziaków i przytulasów! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja kupie sobie jakieś inne warianty, myślę, że następna będzie wanilia, lubię takie zapachy na sezon jesienno/zimowy. Ja chyba dziś właśnie zrobię taki peeling, bo przez chorobę moje usta wyglądają tragicznie.. Buziaki kochana! :*

      Usuń

Nie mam żadnych talentów, prócz namiętnej ciekawości - A. Einstein

Zawsze odwiedzam swoich komentujących i obserwujących, nie musisz zostawiać linków, z pewnością do Ciebie trafię! :)

Dziękuję za wszystkie komentarze, obserwację - to naprawdę wiele dla mnie znaczy :)

TOP