Czekoladka, która nie tuczy - Makeup Revolution Chocolate Vice

Cześć i hej! Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam czekoladę, a ta wyjątkowo podbiła moje serce. Czekoladka, która nie tuczy, a w dodatku jej wnętrze jest idealnie skomponowane. Jeśli jesteście ciekawe jak sprawdziła się u mnie, to zapraszam! :) 




Paletkę dostałam od mojego kochanego mężczyzny, który zna mnie na wylot i wiedział, że się z niej niesamowicie ucieszę. 
Zacznę od wyglądu - jak widać to przepiękne czekoladka, którą tak a prop. mój braciszek chciał zjeść haha :) Wykonanie jest bardzo dobre, to porządny plastik.
Czekoladka ma w środku poręczne lusterko i mało poręczny pędzelek, którego w sumie nie używam. 
Tyle wstępu. 

Paletka według mnie ma idealne skomponowane odcienie, dzięki którym możemy wyczarować fajny makijaż dzienny jak i wieczorowy.


Cieni używam na bazie i trzymają się dotąd aż je zmyje, nie rolują się w załamaniu i w trakcie noszenia nie ścierają się. Jeśli chodzi o aplikacje to podczas niej trochę się osypują, ale nie przeszkadza mi to. Pigmentację cieni oceniam na duży plus, ponieważ są one bardzo poprawne, a na bazie to już w ogóle szał ciał. Dobrze współpracuje się z nimi zarówno w aplikacji na sucho jak i na mokro co dla mnie jest bardzo istotne. 

Nie sprawiają żadnych problemów przy blendowaniu, naprawdę przyjemnie się z nimi pracuje. Na obecną chwilę to jest moja ulubiona paletka, którą stosuje kiedy tylko mam okazję. 

Poniżej zamieszczam swatche, które idzie od góry od strony lewej do prawej :) 




Wybaczcie mi moją piżamkę, myślałam, że jednak jej nie uchwyciło :D Jak widzicie pigmentacja cieni jest naprawdę bardzo dobra, zarówno matowych jak i połyskujących. 

Podsumowując to naprawdę świetna paletka, która ma idealnie skomponowane odcienie, nie sprawia problemów przy aplikacji, a wręcz super się z nią pracuje. Jej wygląd zdecydowanie przyciąga wzrok, a jakość jest naprawdę dobra. Największym plusem myślę, że jest tu trwałość i to, że cienie się nie rolują. Próbowałam nakładać cienie bez bazy i sprawdzają się równie dobrze, jedynie kolory są mniej głębokie.

Cena takiej paletki to 30-50 zł zależy gdzie kupicie, w drogeriach internetowych jest zawsze taniej i od siebie polecam drogerię ezebra. Swoją drogą dziś jest darmowa wysyłka więc warto:) 

Wstawię zdjęcie, które już widziałyście, ale to jest makijaż wykonany właśnie tą paletką :) 


A wy macie jakąś czekoladkę od MUR? Co o nich sądzicie? :) 

14 komentarzy:

  1. Nie mam jeszcze żadnej czekoladki ale poluję na białą ale ta jest druga w kolejności jeśli chodzi o dobór kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam czekoladkę ale w wersji białej :) i bardzo lubię tą paletkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczna ta paletka i świetny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  4. faktycznie nie tuczy! Ha
    Super wykonany makijaż fajnie jesienne kolorki
    Dyed Blonde

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam te Czekoladki w Rossmanie, ale jakoś nie kupiłam jeszcze bo mam swoją z The Balm i ją po prostu uwielbiam , a ta firma nie testuje na zwierzętach. Te cienie wyglądają trwale, a makijaż jest świetny <3

    OdpowiedzUsuń
  6. zastanawiałam sie nad nią, chyba kupię bo cudne kolory ma <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Akurat tej czekoladki nie mam, za to mam wszystkie trzy od Too Faced i jestem nimi oczarowana :) A jak troszkę pyłku spadnie na język to czuć tę boską słodycz. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Paletka ciekawa, ale za mało matów jak na mój gust :D Odwrotna proporcja bardziej by mi odpowiadała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja planuje właśnie kupić jakąś porządną paletkę z samymi matami :)

      Usuń
  9. Kolory ma fajne, dobra taka czekolada - nie tuczy, a upiększa :D

    OdpowiedzUsuń

Nie mam żadnych talentów, prócz namiętnej ciekawości - A. Einstein

Zawsze odwiedzam swoich komentujących i obserwujących, nie musisz zostawiać linków, z pewnością do Ciebie trafię! :)

Dziękuję za wszystkie komentarze, obserwację - to naprawdę wiele dla mnie znaczy :)

TOP