Podsumowanie kuracji z serum do rzęs inveo - warto ?

Cześć kochane! Dziś napiszę wam o serum do rzęs Inveo. Chyba każda z nas chce mieć piękne, gęste, długie rzęsy, a te serum ma nam niby w tym pomóc. Jeśli jesteście ciekawe jak sprawdziło się u mnie, to zapraszam do czytania! :) 


O moich pierwszych wrażeniach i składzie możecie przeczytać w tym poście KLIK, ja jedynie przypominam, że miałam duże obawy co do składu. Alkohol Denat, Bimatoprost.. 


Pierwszy tydzień kuracji był super, a z kolejnymi było coraz gorzej. W drugim tygodniu przy nakładaniu czułam lekkie pieczenie, stwierdziłam, że może to po prostu ma tak być, że stymuluje to porost włosków. W trzecim tygodniu zaczęła mi się łuszczyć skóra na powiekach, po prostu były to wiórki. Czwarty tydzień - o zgrozo.. Piekące, łuszczące się powieki, niemiłosierne swędzenie pod nią. 5 tygodnia już nie wytrzymałam, rzuciłam te serum w kąt..

Pamiętacie moje piękne rzęsy po olejku rycynowym?

1 zdjęcie zakończenie kuracji z olejkiem rycynowym, 2 zakończenie kuracji z serum inevo (z 2 - 3 tygodnie po). 

Zdjęcie zrobiłam po dłuższym czasie. Dlaczego? Bo w wielu miejscach powypadały mi rzęsy, powstały luki, aż wstyd było to pokazywać. W miejscach zaznaczonymi strzałkami możecie zobaczyć, odrastające krótkie włoski, które wcześniej były dużo dłuższe. 


Rzęsy zrobiły się słabsze i nie są już tak ciemne, mocne, lśniące jak przy kuracji z olejkiem rycynowym.
Podsumowując, nie jestem zadowolona z efektów, myślę, że głównym winowajcą był jednak Alcohol Denat, moja skóra już 3 razy źle na niego zareagowała. 

Jednak mimo wszystko dziękuję Only You za możliwość przetestowania tego serum i za kolejną paczkę kosmetyków, którą testuje, więc czekajcie cierpliwie na  recenzję! 

Only You, możecie również śledzić na portalach społecznościowych : INSTAGRAM  FACEBOOK

Jeśli jesteście ciekawe jak te serum sprawdzi się u was, możecie nabyć je tutaj KLIK. Obecnie trwa akcja, w której podobno dostaniecie zwrot kosztów za zakupiony produkt, jeśli nie będziecie usatysfakcjonowane osiągniętymi efektami.  




A wy używacie takich specyfików? :) Jakie macie do nich podejście?



26 komentarzy:

  1. Ja nie jestem systematyczna jeśli chodzi o serum do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wolę olejek rycynowy w domowym płynie do demakijau, działa dużo lepiej i nie zapominam go nakładać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zazwyczaj zmywam makijaż żelem, więc u mnie by nie przeszło :D Ale przyznaję pomysł fajny :)

      Usuń
  3. Z uwagi na wrażliwe oczy i skórę wokół nich nie mogę używać żadnych kuracji/serum/odżywek do rzęs, bo większość mnie podrażnia. Próbowałam wiele razy, ale niestety to nie dla mnie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja jestem zadowolona ;) Niedługo pokażę jak spisały się na moich rzęsach ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale porażka. Wyrzuciłabym po pierwszym pieczeniu. Naczytałam się różnych nieciekawych opinii na temat różnych odżywek i jestem na nie.
    Na szczęście moje rzęsy nie potrzebują wspomagaczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje w sumie też nie, ale lubię testować nowości :D Zostaję przy olejku rycynowym, bo fajny efekt daje :)

      Usuń
    2. W takim razie lepiej zostać przy sprawdzonym sposobie :)

      Usuń
  6. Ja ostatnio zaczęłam używać odżywki Renovital V-lash. Ciekawa jestem jakie efekty będą za miesiąc :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po olejku miałaś przepiękne rzęsy, po tym serum nie ma wow ;)
    Warto wrocić do olejku ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używam żadnych odżywek do rzęs bo zapominam o nich ciągle, więc z takiej kuracji nigdy nic nie wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dlatego właśnie boję się używać takich dziwnych rzeczy, żeby nie spotkało mnie to co Ciebie :D A tak serio to słyszałam kiedyś o dobrym serum do rzęs i koleżanka stosowałam, mega było widać efekty ;) niestety nie pamiętam firmy

    OdpowiedzUsuń
  10. Teraz akurat robię przerwę ale później znów zacznę tym razem serum delia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow, troszkę kiepsko :O.
    Ja używałam Revitalash i byłam zachwycona. Stosowałam też Long4Lashes, podtrzymała efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo na każdego inaczej działa. Fajnie, że u Ciebie takie sera, dają efekty :D

      Usuń
  12. a ja wole sztuczne rzesy :D daje najlepszy efekt haha <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię czytać twojego bloga :) wchodzę na niego codziennie. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jakoś nie przepadam za serami do rzęs, bo albo nie działają albo rzęsy rosną mi wręcz za długie pod koniec kuracji ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda że się nie spisał :-( widzialam juz gdzies to serum

    OdpowiedzUsuń

Nie mam żadnych talentów, prócz namiętnej ciekawości - A. Einstein

Zawsze odwiedzam swoich komentujących i obserwujących, nie musisz zostawiać linków, z pewnością do Ciebie trafię! :)

Dziękuję za wszystkie komentarze, obserwację - to naprawdę wiele dla mnie znaczy :)

TOP