Bourjois Rouge Edition Velvet - czy faktycznie taki hit jak go piszą?

Cześć i hej! Tak jak obiecałam tak jest - posty, posty, dużo postów! Dziś pod lupę idzie pomadka w płynie z Bourjois, przez większość kochana i okrzyknięta hitem. Dziś chce napisać jak sprawdziła się u mnie i czy stała się ulubieńcem czy raczej średniakiem bez rewelacji.


Osobiście uwielbiam szminki, mam ich tyle, że każdego dnia przez miesiąc mogę malować się inną, ale przez długi czas nie było w mojej kolekcji szminki bourjois. Skusiłam się na nią na promocjach w rossmannie, zresztą pewnie jak większość.
Szkoda, że światło w rossmanie jest tak sztuczne, że jak wyszłam na dzienne to szminka miała zupełnie inny odcień :D Ale przechodzę do recenzji:)

Szminka jest malutka i poręczna, precyzyjny pędzelek ułatwia aplikacje, a sam wygląd oceniam na plus. Aplikacja więc jest bardzo łatwa,jednak szminka nie zasycha na typowy mat, formuła jest bardzo lekka i gdy ją noszę bardziej mam wrażenie, że jest to pomadka ochronna, a nie szminka. Dla jednych może być to plus, a dla innych nie. Fakt szminka dzięki temu jest bardzo komfortowa w noszeniu, ale też jest ryzyko wyjścia poza swoje ryzy, mimo, że wcześniej pomalowałyśmy perfekcyjnie.

I choć od szminki oczekiwałam zupełnie czegoś innego - kolor, formuła, to jest z niej zadowolona. Jej trwałość jest bardzo dobra, bo wytrzymuje 5 godzinek, a mimo nie idealnego matu na ustach wygląda naprawdę świetnie, tak świeżo, że aż buzia się robi promienna.
Oczekiwałam typowego zgaszonego nudziaka, a tymczasem mam dość wesoły kolorek, który mi się podoba! :)


Nie wysusza ona również ust i nie podkreśla suchych skórek, co jest jej wielkim plusem.
Bo kto lubi nieestetycznie wyglądające usta, szczególnie w tą porę roku? Nikt! :)
A nie wspomniałam jeszcze o pigmentacji, nie jest ona jakaś specjalnie mocna, ale wystarczająca, fajnie kryje usta. Ale uważam, że regularna cena to lekka przesada.. Tym bardziej, że możemy mieć tańszy zamiennik z Golden Rose, lovely czy wibo. Ale uważam, że warto mieć choć dwa egzemplarze tej, bo jest naprawdę warta uwagi.

Fajna pigmentacja, precyzyjność, trwałość, komfort noszenia i co najważniejsze, że wygląda rewelacyjnie. Ożywi każdy dzienny makijaż! :) Od siebie jak najbardziej polecam, ale warto na nią polować na takich stronach jak ekobieca, cocolita czy ezebra. Wiem, że chyba na cocolita albo ekobieca kiedyś jakiś odcień był za 20 pare złotych, więc warto śledzić te strony! :)

A u was jak to wygląda? Hit? :) A może jeszcze nie miałyście okazji jej przetestować? :)


17 komentarzy:

  1. Mój ukochany kolor. Dosłownie prawie identyczne jak mój ukochany Revlon Colorburst 027 Juicy Pink.
    Lubię te Bourjois Rouge Edition Velvet. Kiedyś miałam, ale inny kolor. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam pomadki z Revlon :D Pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. Mam 1 kolorek, podobny do Twojego, ale moja siostra ma więcej. Najpiękniejszy to ping pong, polecam! Kiss!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak widziałam go, piękny jest! Na pewno kupię w jakiejś drogerii internetowej :) Buziaki!

      Usuń
    2. Weszłam na waszego bloga i nie mogę przewinąć na nim strony, może jestem ślepa, ale nie da rady... I tylko u was mam taki problem :/

      Usuń
  3. Nie używałam jej w sumie to nie przepadam za ich produktami, kilka razy naciełam się... Ale kolorek ma ładny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię ich produkty, tusz do rzęs jest moim hitem! :)

      Usuń
  4. Mam 2 kolorki i uwielbiam, te szminki są moim ulubieńcem bardzo często je nosze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Ja ostatnio nakładałam tylko pomadkę ochronną, teraz wniosę trochę koloru na usta :D

      Usuń
  5. Mam ten sam kolor kupiony na ostatnich promocjach w Rossmannie, mam podobną opinię ale u mnie nie trzyma się za długo, dosyć szybko ściera mi się po wewnętrznej stronie ust ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ma u mnie już sam plus za brak podkreślania suchych skórek, a i kolorek bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najbardziej lubię to, że bourjois rouge edition velvet posiada tak szeroki wybór odcieni, że można testować je w nieskończoność i jest szansa, że nie zdecydujesz się na żaden odcień. Faktycznie bardzo długo trzyma się na ustach no i mat mógłby być bardziej matowy.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupię jeszcze na pewno jakiś fajny odcień, ale jeszcze nie wiem jaki :) No mat na kolana nie powala, ale wygląda i tak bardzo fajnie :) Pozdrawiam! :)

      Usuń
  8. ładny kolorek :) jeszcze nie miałam, ale kuszą mnie te pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jeszcze nie miałam, ale na pewno skuszę się na jakąś, bo jestem pod wrażeniem ich trwałości na ustach :D jednak regularna cena i dla mnie jest przesadą..

    OdpowiedzUsuń

Nie mam żadnych talentów, prócz namiętnej ciekawości - A. Einstein

Zawsze odwiedzam swoich komentujących i obserwujących, nie musisz zostawiać linków, z pewnością do Ciebie trafię! :)

Dziękuję za wszystkie komentarze, obserwację - to naprawdę wiele dla mnie znaczy :)

TOP