Jak sobie radzić z wypadającymi włosami.

Dzień Dobry! Dziś post szczególnie dla osób zmagających się z nadmiernym wypadaniem włosów, sama od dłuższego czasu się z nim zmagam, ale w końcu znalazłam sposób, który przerósł moje najśmielsze oczekiwania :) Zapraszam!

Na początek oczywiście trzeba się dowiedzieć co jest powodem nadmiernego wypadania włosów - może mieć to podłoże zdrowotne, więc warto wybrać się lekarza. 
U mnie to jest sprawa o podłożu hormonalnym i w wyniku złego odżywania. 
Ale i z tym można sobie poradzić. A więc zaczynamy! :) 

Warto zacząć od wpojenia sobie nowego nawyku. Zamiast herbatki parzymy sobie zioła - skrzyp i pokrzywę. Świetnie działają na włosy od wewnątrz. Są to naturalne składniki, a pamiętajcie to co dała matka natura jest najlepsze! :) 
Osobiście polecam w okresie letnim zrywanie samemu, suszenie i parzenie choćby pokrzywy. Ja narazie idę na łatwiznę i pije gotowe kupne, ale w okresie letnim pokuszę się o te zrywane własnymi dłońmi! :D 


Takim naparem możemy również działać na włosy z zewnątrz, poprzez płukanie bezpośrednio włosów w zrobionym naprze. Włosy są niesamowicie miękkie i błyszczące - uwielbiam ten sposób.

Dobrze jest tez wprowadzić do swojej codziennej pielęgnacji wcierki - to naprawdę chwila roboty, która przynosi efekty!
Od siebie polecam Jantar - o ile w wersji solo nie przynosi spektakularnych efektów, tak w zestawieniu przeze mnie dziś przedstawionym sprawdza się rewelacyjnie. 


Sprawia, że włosy mniej wypadają i dodatkowo rosną nowe - piękne, nie zniszczone, błyszczące i sypkie! 

Moim odkryciem, choć wśród blogerek bardzo znanym, są tabletki Biotebal. Nic tak jak one mi nie pomagają. Moje wypadanie włosów ograniczyło się z ok. 300 dzień do jakiś 10. 


Za sprawą picia ziół, wcierania wcierek oraz brania tabletek mam piękne włosy - niewypadające, a dodatkowo dłuższe o kilka cm! :) 

W tym wszystkim baardzo ważna jest systematyczność. Pamiętajcie, że to jest klucz do sukcesu. Jeśli robimy coś sumiennie i systematycznie, przynosi to efekty. 

Nie rozwijam się za bardzo nad aplikacją - zioła parzymy, wcierki wcieramy w skórę głowy, tabletki bierzemy doustnie. Całe dawkowanie mamy na ulotkach - które swoją drogą zawsze czytajcie, są tak samo ważne jak wszystkie regulaminy. :) 

Co tu więcej mówić? Wymieniony przeze mnie sposób jest po prostu skuteczny - wypadanie włosów ogranicza się do minimum, rosną nowe piękne włosy, a te stare też rosną jak szalone. Czego chcieć więcej? :) 
Dodatkowo powiem, że pierwsze efekty widać po tygodniu, a te spektakularne, które zapierają dech w piersiach po około miesiącu - ale uwierzcie mi na słowo - WARTO! :) 

Macie jakieś swoje skuteczne sposoby na wypadające włosy? Chętnie poznam nowe! :) 

16 komentarzy:

  1. Hm, muszę chyba zacząć popijać skrzyp i pokrzywę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, mi osobiście smak pokrzywy bardzo smakuje więc nie mam z tym problemu :D

      Usuń
  2. Bardzo przydatne rady! Moje włosy wypadają niestety z konsekwencji zdrowotnych problemów z tarczycą, ale wszelkie wskazówki jak temu zaradzić się przydadzą. Na pewno wypróbuję :)

    buziaki!
    teddyandcrumb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Skrzyp polny, biotyna - super :) Mi bardzo pomaga olejowanie i nafta kosmetyczna. W ostateczności można wybrać się do trychologa.
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi olejowanie pomaga bardziej na stan włosów, bo na porost nie bardzo. A nafta kompletnie się nie sprawdza.
      Od dłuższego czasu właśnie mam zamiar się wybrać :)
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  4. Mam tą wcierkę, całkiem fajna jednak jak na razie bez spektakularnych efektów. Pokrzywę mam zamiar pić, ale jak będzie cieplej bo chciałabym sama ją uzbierać.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie niestety Jantar się nie sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie stosowałam tylko tabletek. Może warto zwrócić na nie uwagę, bo Skrzypokrzywa i wcierki niestety nie bardzo mi pomagają.

    OdpowiedzUsuń
  7. jeszcze jej nie miałam :)

    nicoolsblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Używałam odżywki jantar. Cenie ją za działanie jednak nie lubię jej konsystencji

    OdpowiedzUsuń
  9. Piłam kiedyś pokrzywę, faktycznie fajnie działa :)
    Mnie z tabletek pomagała Skrzypovita, a teraz biorę pierwsze lepsze witaminy i też jest ok :)

    OdpowiedzUsuń

Nie mam żadnych talentów, prócz namiętnej ciekawości - A. Einstein

Zawsze odwiedzam swoich komentujących i obserwujących, nie musisz zostawiać linków, z pewnością do Ciebie trafię! :)

Dziękuję za wszystkie komentarze, obserwację - to naprawdę wiele dla mnie znaczy :)

TOP