Kosmetyki, które całkowicie odmieniły moją pielęgnację twarzy.

Cześć kochani! :) Co u was słychać? U mnie trochę się dzieje fanpage, nowy instagram i planuje założenie jeszcze jednego fanpage tylko tym razem dotyczącego mojego bloga. Trochę tego jest więc nie przestaje pracować, a jak wiadomo tylko ciężka praca daje efekty. Niestety przez brak mojej nieobecności ucierpiała trochę statystyka bloga, ale obiecuję, postaram się wszystko nadrobić jak najszybciej! :)

Ostatnio bardzo mocno stawiam na pielęgnacje twarzy. Zagościło u mnie kilka kosmetyków, które całkowicie ją odmieniły - oczywiście na lepsze! :)



Zacznę może od plastrów na wągry - zmagam się z nimi odkąd pamiętam i tak na dłuższą drogę  to nic nie pomagało tak, aby efekt zadowalał mnie w 100%.
Próbowałam mnóstwo plastrów, ale mimo otwierania porów i tak sobie nie radziły z moim problemem. Resztkami nadziei kupiłam te i się nie zawiodłam. To moje z 3 opakowanie. 
Przyznaje bez bicia - moje pierwsze użycie ich było przy zamkniętych porach (czyste lenistwo) a mimo to efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania! Część wągrów została na plastrze, a nos był gładki jak nigdy... 
Od tamtej pory używam ich co najmniej raz w tygodniu i efekt jest zauważalny gołym okiem! Dużo mniej wągrów. 
Zdejmowanie takiego plastra trochę boli, ale dla takich efektów warto się poświęcić. Aby plaster dobrze się trzymał należy zwilżyć nos - ja do tego używam wody różanej ze zdjęcia - rewelacja! 
Za 6 plastrów płacimy ok. 12 zł, plastry można zakupić w naturze. 


O olejku od Evree pisałam w ostatnim poście. Olejek świetnie nawilża twarz i sprawia, że wygląda po prostu pięknie! Ja uwielbiam go stosować pod makijaż, bo świetnie go utrwala i sprawia, że nabiera on zdrowego blasku - nie tworząc efektu maski. To taka moja mała rewolucja w pielegnacji z tym olejkiem, kiedyś ograniczałam się tylko do kremu. I obalamy mit, że do cery tłustej nie można stosować olejków - brednie! 
Sama jestem posiadaczką cery tłustej - uwierzcie mi nic mi się tak genialnie nie sprawdza jak ten olejek. O tym jak go nakładam możecie przeczytać w tym poście KLIK

Ostatnim produktem, który okazał się przełomowym w mojej pielęgnacji jest woda różana od Bielenda. Nie jestem zbyt systematyczna jeśli chodzi o toniki, ale na początku miesiąca zrobiłam sobie postanowienie - masz używać codziennie tonik i koniec! 
I tak się stało. Minął tydzień, dwa, a ja zobaczyłam efekty, które cieszyły moje oko. 
Wągrów mniej, cera coraz ładniejsza, gładka, nie ściągnięta.. Wodę używałam zawsze przed nałożeniem olejku - wszystkie składniki lepiej się wchłaniały. W wersji solo ją uwielbiam - idealnie odświeża, zmywa resztki makijażu, oraz nadmiar sebum. Aż chce się poświecić te kilka minut dzień aby nałożyć tą wodę! :) 

Pamiętajcie, że kluczem do pięknej cery jest jej pielęgnacja! :) 
A wy macie jakieś kosmetyki, które odmieniły waszą pielęgnacje twarzy? 



18 komentarzy:

  1. Plastry będę musiała wypróbować nie wiem jak je zakupię bo u mnie w mieście brak tego sklepu ale muszę poszukać . Wodę Różaną chciałam zakupić ale nie wiedziałam czy będzie dobra , teraz z czystym sumieniem sobie zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może są też w innych sklepach - osobiście zawsze kupuje je w naturze :D Super! :)

      Usuń
  2. wodę różaną lubię naturalną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem ci że ciężko jest prowadzić dwa FP.. sama mam jeden kulinarny drugi od bloga defakto zlaczylam oba bo nie wyrabiam czasowo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tego się obawiam, a niestety nie mam możliwości połączyć dwóch fp w jedną całość.. :)

      Usuń
  4. Świetny pomysł z tym postem! Bardzo mi się podoba. Kosmetyki na pewno super. Wspaniale się prezentują! :) No i nie ukrywam, że zwłaszcza woda różana kusi. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe z tymi plastrami, bo miałam różne i nie widziałam żadnej zmiany

    OdpowiedzUsuń
  6. muszę sobie kupić takie plastry:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę kupić sobie te plastry na wagary;) przyda mi się! Zdecydowanie:) i wodę różana. Bo już tyle dobroci o niej czytałam, że jest to moje zdecydowane must have ;) kochana!! A co wygrałaś w konkursie? Bo moŻliwe że nie wysłali, ale dziwne... bo każdy dostał! Napisz mi koniecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wartoo!:) Daj znać jak efekty jak przetestujesz :) I miejsce, 3 produkty, już tyle czekam i się doczekać nie mogę :(

      Usuń
  8. Też zawsze miałam problem z wagrami - problem zniknal zupelnie, gdy zaczelam sie zdrowo odzywiac :) Zero czarnych kropek. Moja pielegnacja jest minimalistyczna - plyn micelarny z Biedronki, tonik z kwasem AHA/BHA 10% z Biochemii Urody, żel aloesowy zamiast kremu i czasem olejek z pestek malin lub truskawek :) Ale przyjrze sie temu tonikowi z Bielendy - lubie te firme :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj u mnie ciężko ze zdrowym odżywianiem, niestety :( Super! :)
      Muszę spróbować w końcu olejku z pestek malin :)

      Usuń
  9. Nie miałam żadnego z wymienionych przez ciebie produktów. Wodę różaną muszę wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń

Nie mam żadnych talentów, prócz namiętnej ciekawości - A. Einstein

Zawsze odwiedzam swoich komentujących i obserwujących, nie musisz zostawiać linków, z pewnością do Ciebie trafię! :)

Dziękuję za wszystkie komentarze, obserwację - to naprawdę wiele dla mnie znaczy :)

TOP