Marzenia się spełniają - współpraca z Kabos


Cześć kochani! :) Pamiętacie jak jakiś czas temu mówiłam wam, że szykują się zmiany oraz coś ekstra? Zmiany nadeszły, a te "coś ekstra" to współpraca z Kabos! Od dziś będziecie mogły przeczytać na moim blogu co wybrać po uczuleniu na inne marki, albo od czego zacząć swoją przygodę. Dla fanek długich paznokci, będzie post o przedłużaniu żelem na formie. Przedstawię wam jak hybryda Kabos radzi sobie w różnych sytuacjach, o tym jak uzupełniać żel - dosłownie o wszystkim :) 

Na początek zacznę testowanie od serii Kabos Gelike - jest to hybryda, a nie lakiero - żel i jest szczególnie dedykowana osobom po uczuleniu na inne marki.a

Powiem tu o czymś, co dla jednych jest ważne, a dla innych mniej - zapach. Jest on jak tradycyjny lakier, co moim zdaniem dobrze o nim świadczy. 
Oczywiście następną stylizację nakładamy po wyleczeniu paznokci, a nie od razu po uczuleniu - to tak nie działa. 
O leczeniu i detoxie mówiłam tutaj KLIK KLIK, więc jak chcesz znów mieć piękne paznokcie - to zwolnij i najpierw wylecz wszystkie szkody, które zostawiła po sobie inne hybryda.


Żebyśmy nie zrozumieli się źle. Nawet jeśli używasz innej marki o której o uczuleniu można przeczytać na niemalże każdym blogu, może warto przejść na coś bezpiecznego? Dla osób, które uczulenia jeszcze nie miały jest dedykowana druga seria lakierów - infini, której ja jak narazie nie będę stosować, ze względu na to, że uczulenie przechodziłam dwa razy.

A więc czas przedstawić co będę testować. Tak jak mówiłam seria gelike, kolorki jakie wybrałam to dreamy, mamba i fluffy. Typowo wiosenne kolorki - baby blue, pudrowy jasny róż i szary :)


Paznokcie po dwukrotnym uczuleniu - wyleczyłam, jednak mimo wszystko płytka już nie rośnie tak twarda jak kiedyś. Postawiłam więc też na żel, którym przedłużę troszkę paznokcie oraz je wzmocnie, Do tego wybrałam żel Kabos powder pink - to transparenty żel o delikatnym różowym kolorze - świetny ponieważ cały czas możemy obserwować co dzieje się z naszą płytką. 
Zaletą żelu Kabos jest to, że jest on jednofazowy. Nie potrzeba nam oddzielnych preparatów do warstwy budującej - to tak jakby żel robił sam wszystko za nas. O właśnie skoro przy tym jesteśmy to żel ma właściwości samopoziomujące - zdecydowanie ułatwia to prace szczególnie osobom mniej wprawionym. Żel ma średnio gęstą konsystencję dzięki, której aplikacja jest naprawdę precyzyjna i przyjemna :) 


Mimo iż nawiązałam współpracę z Kabos, możecie być pewne, że moje recenzje będą w 100000% rzetelne. Jestem tu żeby przekazywać wiedzę, dawać rady i ostrzegać przed tym, co może być szkodliwe, nie po to żeby kłamać :) 


Produkty Kabos możecie zamówić na ich oficjalnej stronie KLIK :)

Już niedługo na blog pojawi się post o moim pierwszym secie, oraz poszczególne recenzje produktów :) 
Mam nadzieję, że cieszycie się razem ze mną i że nie możecie się doczekać recenzji! :) Używacie lakierów hybrydowych? Myślałyście kiedyś czytając te wszystkie artykuły o uczuleniach, aby przejść na bezpieczną opcje? :) 

16 komentarzy:

  1. Na jakich zasadach jest Twoja wspolpraca z Kabos? Oni wysylaja Ci darmowe lakiery a Ty recenzujesz czy jak

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na efekt z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne kolory, miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję współpracy. Oby była owocna.
    Super! Miłego testowania.
    Pozdrawiam! Udanego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nic tylko życzyć więcej takich współprac które sprawiają Ci radość :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje!Oto znak,że warto wierzyć w marzenia!

    OdpowiedzUsuń
  7. gratuluję współpracy i przyjemnych testów :)

    OdpowiedzUsuń

Nie mam żadnych talentów, prócz namiętnej ciekawości - A. Einstein

Zawsze odwiedzam swoich komentujących i obserwujących, nie musisz zostawiać linków, z pewnością do Ciebie trafię! :)

Dziękuję za wszystkie komentarze, obserwację - to naprawdę wiele dla mnie znaczy :)

TOP