Ulubione "przydasie" do bullet journal.

Cześć kochani! Ostatnio miałam dość ciężkie dni - cztery ściany, ja i zeszyt. Nie wiem dlaczego ale prowadzenie bujo jest u mnie chyba swojego rodzaju terapią - relaksuje mnie i pozwala się skupiać na planach, celach. 
I choć sam długopis i zeszyt by wystarczyły to jednak mam takie drobiazgi, które sprawiają, że wyżywam się artystycznie, relaksuje jeszcze bardziej, a strony bardzo cieszą moje oko. 

TOP